Niedocenione emocje.

Większość z nas potrafi zadbać o własne potrzeby, dobrą kondycję fizyczną, zdrowe odżywianie. Jesteśmy świadomi konieczności chodzenia do lekarza, zachwycamy się ludźmi, którzy potrafią się modnie ubrać. Zapewne nawet chcielibyśmy nauczyć się wreszcie dobrze tańczyć. Dzięki temu, że czytamy gazety, oglądamy telewizję i zaglądamy do internetu, rośnie w nas świadomość wielu spraw, potrzeb i problemów.

Psychologia jest nauką i sztuką, znajdującą coraz szersze zastosowanie w naszym życiu. Jako rodzice chodzimy z dziećmi na badania gotowości szkolnej, jako kierowcy poddajemy się badaniom psychotechnicznym, a jako konsumenci ulegamy wpływom reklamy. Nawet przełożeni zarządzają nami odwołując się do osiągnięć psychologii pracy. Pojawia się jednak pytanie, czy potrafimy zidentyfikować i zaopiekować się sobą w trudnych chwilach, skorzystać z pomocy psychologa lub pedagoga, kierując się własną intuicją i potrzebami. Przecież nikt z nas, świadomy realiów życia i własnych ograniczeń, nie może powiedzieć ze stuprocentową pewnością: „mnie żaden kryzys psychiczny nigdy nie dotknie”. Niewątpliwie powinniśmy umieć zadbać o własną wewnętrzną równowagę, zwaną przez niektórych zdrowiem psychicznym. Funkcjonowanie naszej psychiki może nas bardzo zaskakiwać. Wydawałoby się, że w radosnych wydarzeniach, takich jak ukończenie studiów, ślub, pierwsza praca, przejście na emeryturę nie ma żadnych powodów do przeżywania stresu. Tymczasem psycholog powiedziałby, że jest to potencjalny kryzys rozwojowy.

Pan Grzegorz, lat 38, kolorowe trampki, modna fryzura, młodsza o 15 lat druga żona, sportowe auto, o którym marzył w dzieciństwie. Jest to realny opis tego, co może stać się w życiu po przejściu kryzysu wieku średniego. Jak zapewne się domyślamy, nie dla wszystkich osób z otoczenia pana Grzegorza, taki finał jest pozytywny. Jego pierwsza żona i dwójka dzieci może w trampkach i drogim aucie widzieć źródło własnych kłopotów. Niewątpliwie ten trudny czas w życiu mężczyzny mógłby mieć inny przebieg. Mógł to być okres przewartościowania wielu spraw w życiu, refleksji nad tym „co już zrobiłem i jakie jeszcze mam możliwości”. Świadomość tego, że życie mija i nie pozwala na powtórki, może wywołać różne stany: osłabienie energii życiowej, poczucie bezsensu, wszelkiego rodzaju lęki związane ze stratą, koszmarne sny, panikę czy depresję albo przesadną aktywność i wątpliwe przekonanie „mogę wszystko”. W przypadku pana Grzegorza zawiodła świadomość własnych potrzeb, umiejętność identyfikacji trudnego, rozwojowego okresu w życiu. Zabrakło przestrzeni na myślenie, kontaktu z psychologiem, a przeważyły emocje. „Tylko tyle” wystarcza, aby pan Grzegorz stał się bohaterem „kolorowych kreskówek”, karykaturą ojca i bywalcem sal rozpraw.

Napięcie emocjonalne, złe samopoczucie, trudności w radzeniu sobie z codziennymi sytuacjami i dolegliwości cielesne nie muszą świadczyć o chorobie psychicznej lub fizycznej, a o poważnym kryzysie życiowym. Jest on reakcją organizmu wywołaną brakiem możliwości i umiejętności samodzielnego poradzenia sobie w trudnej sytuacji. Pojawiają się wtedy zmiany w całościowym funkcjonowaniu: w myśleniu (problemy z koncentracją uwagi, natręctwa myślowe), uczuciach (drażliwość, lęki, depresyjność, apatia) oraz zachowaniu (wycofanie lub nadmierna aktywność). Na zachwianie równowagi psychicznej reaguje też ciało, np. chronicznym zmęczeniem, problemami ze snem i apetytem czy oziębłością seksualną. Kryzys jest nieodłączną częścią życia, nie jest patologią. Z drugiej strony nie należy jednak bagatelizować jego objawów, gdyż mogą się one wkomponować w obraz depresji czy zespołu stresu pourazowego. Sam kryzys może się również przyczynić do rozwoju poważnych zaburzeń natury psychicznej. Istotne jest, aby we właściwym momencie zareagować. Pomoc bliskich może okazać się niewystarczająca i wtedy warto zwrócić się do specjalistów. Historia pana Grzegorza mogłaby mieć inny finał. W przypadku załamania nerwowego zwykle wystarczy tzw. interwencja kryzysowa, działanie psychologa. Nie zawsze konieczne jest leczenie psychiatryczne. Mimo potencjalnego zagrożenia jakie ze sobą niesie kryzys, daje też szansę na rozwój, rozumiany jako przeżywanie przyjemności z kontaktu z życiowym dorobkiem. Nasze życie przestaje wtedy być ucieczką przed nieprzyjemnymi objawami, a staje się bardziej dorosłe i samodzielne, i to dzięki pomocy innych. W celu zwiększenia dostępności specjalistycznej pomocy psychologicznej dla mieszkańców Gminy Wołomin od października 2013 roku działał będzie „Punkt pomocy w kryzysie”, który powstaje w ramach realizacji „Gminnego programu ochrony zdrowia psychicznego na lata 2013-2015”. Chcąc skorzystać z pomocy psychologicznej, psychoterapeutycznej bądź psychiatrycznej wystarczy zadzwonić pod numer telefonu: 535 972 001

Autorzy: Marta Sokołowska, Dawid Sołomianko